Obudziłam się w łóżku.Na zegarku widniała godzina 7.00.Na szczęście do szkoły idę na 8.50.Usłyszałam pukanie do drzwi
-Mogę wejść-Ujrzałam głowę Nialla
-Tak proszę
-Wczoraj między nami dużo się wydarzyło
-No trochę-Uśmiechnęłam się do niego
-Chcę,żebyś wiedziała,że bardzo tego żałuję
-Ja też jestem bez winy.Każdy dorzucił try grosze i powstała kłótnia
-No tak,ale...-Przerwałam mu
-Przestań,teraz musimy spróbować zaprzyjaźnić się na nowo
-Masz racje
-A jak u ciebie ze szkołą?
-A propo szkoły wiesz,że będziemy razem chodzić do tej samej szkoły
-Naprawdę?-Zapytałam się
-Tak,dlatego będę miał na ciebie oko-Uderzyłam go poduszką
-Jesteś głupi wiesz?-Wstałam i podeszłam do walizki.Wyciągnęłam z niej czyste ciuchy oraz bieliznę
-Mogę iść z tobą?
-Chyba ci się coś pomyliło Niall.Po pierwsze nie jesteśmy,a po drugie...
-Tak wiem,nie musisz mi tego po raz kolejny mówić-Udałam się do łazienki.Po wykonaniu porannej toalety poszłam zjeść śniadanie.W kuchni znajdował się Niall.Na stole czekały kanapki.Zaczęłam jeść.Hm,nie wiem od czego zacząć.Moja mama miała rację mówiąc,że to wspaniale,że z nim mieszkam.Jeszcze wczoraj miałam go centralnie gdzieś,a dzisiaj?.Już sama nie wiem.Czy po jednym dniu można się w kimś zakochać?.Szczerze powiem Niall wydaje się być osobą pozytywnie nastawioną do życia.Lubię takich ludzi.W szkole będę go widywała na każdej przerwie.Fajnie,że po tylu latach się w końcu odnaleźliśmy
-Amanda!-Niall wyrwał mnie z rozmyślań
-Tak?
-Zbieraj się,bo na pewno nie chcesz spóźnić się do szkoły co nie?-Wstałam od stołu i udałam się po mój plecak.O dziwo był spakowany.Założyłam buty i wyszliśmy z domu.Podeszliśmy do jego samochodu
-A teraz przyznaj się,czy Ty spakowałeś mój plecak?
-Nie to były krasnoludki-Walnęłam go lekko w bok.Niall się zaś miał
-Mówię poważnie
-Ja też
-Nie dobra,nie było pytania-Po kilku minutach byliśmy na miejscu.Wysiadłam z auta.Weszłam do środka.Niall dorównał mi kroku
-To jaką masz pierwszą lekcję?
-Historię-Spojrzałam na plan lekcji-Pod salą 213
-Zaprowadzę cię tam-Ruszyliśmy na górę.Przy ścianie stała cała moja klasa.Momentalnie się przeraziłam.Niall mnie przytulił
-Ja tam nie idę-Powiedziałam stanowczo
-Ależ idziesz-Tutaj masz mój numer telefonu.W razie czego dzwoń-Odebrałam od niego karteczkę.Podeszłam bliżej
-Cześć Niall-Zauważyłam szatyna o niebieskich oczach
-Cześć Lou-Blondyn odszedł.Nie no super zostałam sama
-Hej jesteś nowa?
-Tak,a co?-Spojrzałam w jego niebieskie oczy
-Jak chcesz to po lekcji mogę oprowadzić cię trochę po szkole
-Z przyjemnością-Uśmiechnęłam się do niego
-Jestem Louis
-Amanda,miło mi ciebie poznać-Louis chciał coś odpowiedzieć,ale przerwała mu w tym nauczycielka
-Może wejdziecie do klasy?-Stanęłam przy biurku.Louis odszedł w ostatniej ławce
-Witajcie,jak już wiecie do waszej klasy dołącza nowa uczennica.Amanda Kowalska,będzie waszą nową koleżanką.Dlatego przywitajcie ją gorąco i pomóżcie jej się zaklimatyzować.Okej jeszcze parę spraw dotyczących klasy,a Wy powtarzajcie ostatni temat.Amando ja jestem Charlotte Ewans i będę twoją wychowawczynią.Jak już wiesz uczę historii.A teraz usiądziesz przy Elizie,albo nie przy Louisie.-Ucieszyłam się z tego powodu.W pewnej chwili wstała wysoka blondynka
-Proszę pani to niesprawiedliwe.Jak ja chciałam usiąść z nim to nie mogłam,ale jak ta nowa przyszła to od razu może z nim usiąść
-Taylor siadaj na miejsce,a Ty idź do Louisa-Przeszłam przez całą salę.Usiadłam obok sąsiada z ławki
-Kto to jest?-Szepnęłam do niego
-Chodzi ci o tą dziewczynę?.To jest Taylor i się we mnie podkochuje,ale spokojnie mi się ona wcale nie podoba-Spojrzałam na tablicę.Pani zaczęła coś tłumaczyć.Wsłuchiwałam się w jej tonację głosu.Po pół godzinie zadzwonił dzwonek.Louis stanął obok mnie
-To co idziemy?
-Gdzie idziecie?Blondi stanęła na przeciwko
-Co cię to obchodzi?
-Dużo,zapomniałeś,że jesteśmy razem?-Louis się zdziwił
-Że co proszę,my jesteśmy razem? ciekawe od kiedy
-Dokładnie od wczoraj
-To chyba musiałaś mnie z kimś pomylić-Szatyn chwycił mnie za rękę,po czym odeszliśmy.Próbowałam wypatrzeć Niall.W końcu go ujrzałam.Stał oparty o ścianę i całował się z jakąś dziewczyną.Zaraz co?.Jego wzrok napotkał się z moim
-Louis możemy już iść?
-Może go zawołam?Niall!-Nie i stało się.Niall do nas podszedł
-No co jest?
-Nic chcieliśmy,abyś przyszedł
-Chyba Ty chciałeś-Wymruczałam
-A co tam u ciebie Amando?-Niall wlepił swój wzrok we mnie.Nie wiem co mi oddaliło,ale centralnie uciekłam
Per Niall
Zapytałem się Amandzie jak tam u niej,a ona centralnie zwiała.Stałem z Louisem na środku korytarza
-Stary widziałeś to?-Nie mogłem nic z siebie wydusić.Zdobyłem się tylko na kiwnięcie głową
-Niall powiedz coś w końcu
-Co mam niby powiedzieć?
-Nie wiem co kolwiek
-Trzeba ją odnaleźć-Powiedziałem
-Tak,a wiesz może gdzie ona ma swoje ulubione miejsce?-Klepnąłem się w czoło.Zrobiłem tak zwanego facepalma
-Co Ty odpierdzielasz?
-Ty szukaj na dole,ja tutaj,za dziesięć minut w tym samym miejscu-Rozdzieliliśmy się.Mam nadzieję,że ją znajdziemy
Per Amanda
Udałam się do dyrektorki.Powiedziałam,że się źle czuje.Ona kazała mi iść do domu.Podziękowałam po czym wyszłam ze szkoły.Udałam się do domu.Poszłam do swojego pokoju.Wypłakiwałam łzy w poduszkę
Per Niall
Nigdzie nie mogłem jej znaleźć.Może Louis ją znalazł.Po 10 minutach spotkaliśmy się znowu w tym samym miejscu
-I co?-Zapytałem z nadzieją w głosie
-Nie ma jej
-Przepadła jak kamień w wodę-Schowałem twarz w dłonie.Nagle podeszła do nas moja wychowawczyni
-Niall możesz iść do domu
-Masz daj to Amandzie
-Spoko trzymaj się-Wziąłem plecak i udałem się do domu.Drzwi były otwarte.Rzuciłem go w kąt.Udałem się na górę w celu zobaczenia czy jest Amanda
-Per Amanda
Usłyszałam skrzypienie schodów.Szybko wytarłam łzy.Miałam rację.Do pokoju wszedł Niall
-Amando tutaj jesteś-Niall mnie przytulił
-Zostaw mnie,lepiej będzie jak pójdziesz do swojej dziewczyny
-Co Ty mówisz?
-Wszystko widziałam dzisiaj jak stałam z Lou.Całowałeś się z kimś-Niall nic nie powiedział.Ha,czyli mam cię panie Horan,złapałam pana
-To nie tak
-Co nie tak,w mówisz mi teraz,że to nikt ważny dla ciebie?.Nie rób ze mnie idiotki Niall
-Nawet bym nie śmiał
-Dobra weź idź sobie.Nie chce mi się z tobą gadać-Niall wstał i wyszedł.Położyłam się na poduszce.Nawet nie wiem kiedy zasnęłam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz