sobota, 12 grudnia 2015

Specjalna dedykacja z Harrym

Dzisiejszy imagin będzie dedykowany,a więc żeby nie przedłużać tego,ten imagin dedykuje Marii Nowakowskiej.Mam nadzieję.że się podoba

To było dosyć ciepłe popołudnie.Siedzę właśnie w ogródku i wygrzewam się na słońcu.W ręce trzymam swojego IPoda ponieważ prowadzę ciekawą konwersacje z moim jakże zboczonym przyjacielem,a oto Harry Styles proszę państwa.Harry znany jest z tego,że śpiewa w zespole One Direction,ale i z tych swoich długich loczków,a pamiętam czasy jak miał krótkie,no ale nic nie pozostaje takie samo,Harry się zmienił chociaż nadal potrafi być tak samo dziecinny jak kiedyś,i właśnie za to go lubię.Nie na widzę osób,które lubią go tylko za sławę,a uwierzcie są takie,najchętniej to bym przywaliła im w twarz i powiedziała parę słów.No,ale cóż,ważne,że ja i chłopacy kochamy go za to jaki jest naprawdę
Hazz:Co porabiasz?-Uśmiechnęłam się do ekranu
Ja:Leże,na leżaku i piszę z tobą
Hazz:A co masz na sobie?-Wybuchnęłam śmiechem.Ten to tylko o jednym myśli
Ja:Ty zboczeńcu,nie to co myślisz
Hazz:Ja zboczeniec?,ja?,ja się tylko pytałem co masz na sobie
Ja:Strój kąpielowy zboczeńcu-Odpisałam mu
Hazz:Nie jestem zboczeńcem-Wyczuwam sarkazm.Od samego początku Harry zadaje mi takie pytania,że raz nie wiem czy się śmiać,czy też płakać
Ja:Dobra,dobra ja tam wiem lepiej-Ponownie się zaśmiałam
Hazz:Mogę wpaść do ciebie
Ja:Zawsze możesz,a o której?
Hazz:Otwórz drzwi-Zdziwiłam się,ale poszłam otworzyć.W progu stał Harry
-No i co królewno?,szybki jestem prawda?-Przytuliłam go jak najmocniej
-No wiesz,mogłeś najpierw powiedzieć,że przychodzisz,a nie,że ja w samym stroju kąpielowym stoję
-Dla mnie wyglądasz zjawiskowo w tym stroju-Pacnęłam go ręką w głowę.Loczek złapał się za bolące miejsce.Zachichotałam
-Zboczeniec-Wbiegłam na górę,zamykając przy tym drzwi.Przebrałam się szybko w jakieś ciuchy
Maria otwórz te drzwi-Zrobiłam to co powiedział loczek.Harry wpadł do mojego pokoju jak burza.Przyciągnął mnie do siebie i złożył pocałunek ma moich ustach.
-Harry,co ty robisz?-Odsunęłam go od siebie
-Całuję moją piękność-Delikatny uśmiech wkradł mi się na usta.Po raz kolejny Harry mnie pocałował.Tym razem oddałam pocałunek
-Zostaniesz moją panią Styles?-Zarzuciłam mu ręce na szyję
-Czy Ty przypadkiem mi się oświadczasz?
-Owszem,oświadczam ci się-Spojrzałam w jego cholernie zielone tęczówki.Hazza się uśmiechnął.W jego policzkach pojawiły się dołeczki.Na ten widok zmiękły mi kolana.Harry jeszcze bardziej mnie do siebie przyciągnął
-Maria,tylko mi tu nie mdlej
-Przepraszam Harry,ale ty tak na mnie działasz
-I kto tu jest zboczony?-Walnęłam wielkiego buraka.Harry zachichotał
-Tego nie było
-Oj było skarbie-Uderzyłam go lekko w tors
-Harry?
-Tak?
-Kocham Cię-Loczek po raz kolejny tego dnia mnie pocałował
-Ja ciebie jeszcze bardziej,ty moja zboczuszko



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz